piątek, 21 kwietnia 2017

Carrie (1976)

  "Róże są czerwone, fiołki fioletowe, a Carrie White ma nasrane w głowie" - taki oto wierszyk ułożyli szkolni koledzy głównej bohaterki debiutanckiej powieści Stephena Kinga, zatytułowanej właśnie Carrie. W wyreżyserowanej przez Briana De Palmę ekranizacji (pierwszym filmie opartym na twórczości amerykańskiego "mistrza horroru") poetyckie zdolności rówieśników dziewczyny zostały pominięte, ale konkluzja pozostała ta sama: młodzież bywa okrutna. Udręka Carrie jednak nie ogranicza się do uczęszczanego przez nią liceum, gdzie codziennie pada ofiarą szykan pozostałych uczennic; prawdziwe piekło rozpoczyna sie dla nastolatki wraz z przekroczeniem progu rodzinnego domu: pełnego religijnych akcesoriów królestwa fanatycznie chrześcijańskiej matki, która niezbicie wierzy, iż nic tak nie tłamsi w dziecku grzesznych pokus, jak zamknięcie na kilka godzin w schowku z figurką ukrzyżowanego Jezusa o groteskowo wykrzywionej twarzy. Nic dziwnego, że psychika nękanej zewsząd młodej osoby jest jak tykająca bomba - tylko czekająca na odpowiedni moment, by rozerwać wszystkich wokoło na strzępy.

video

czwartek, 30 marca 2017

The Devil's Candy (2015)

Recenzja została opublikowana również na stronie kinomisja.pl - znajdziecie ją pod niniejszym odnośnikiem.

  Reżyser i scenarzysta Sean Byrne już przy okazji swojego pełnometrażowego debiutu, The Loved Ones (2009), pokazał, że nie jest mu obca fachowa żonglerka różnorakimi podgatunkami horroru: od teen slashera poprzez torture porn do kanibalistycznego kina eksploatacji. The Devil's Candy, na które fani twórcy musieli czekać aż sześć lat, po dodatkowym połtora roku tłuczenia się po festiwalach wreszcie trafiło do szerszego obiegu, na dobre potwierdzając smykałkę Australijczyka do ociekających krwią miszmaszy... tyle że obraz ten krwią, ściśle biorąc, wcale nie ocieka. Pozwólcie jednak, że Was uspokoję - chociaż nikt nie zostaje rozczłonkowany (przynajmniej nie przed kamerą) i pod nogami nie chlupie sztuczna posoka, "Cukiereczek" potrafi przyprawić wrażliwego widza o ostry skręt kiszek, a od czasów Teksańskiej masakry piłą mechaniczną (1974) ta trudna sztuka bardzo niewielu filmom się udała.

video

czwartek, 23 marca 2017

Baba Jaga (Don't Knock Twice) (2016)

  Słowiański folklor w brytyjskim horrorze - czemu by nie? W końcu opowieści o Babie Jadze, w tym znana na całym świecie baśń braci Grimm Jaś i Małgosia, niejednemu pokoleniu urozmaiciły dzieciństwo, budząc paniczny strach przed zostaniem schrupanymi na śniadanie, jak również dozgonną niechęć do haczykowatego nosa. Niestety twórcy filmu nawiązującego do postaci popularnej czarownicy woleli nie rozstrząsać się zbytnio nad tradycyjnym wizerunkiem staruszki z mrocznego lasu; reżyser Caradog W. James oprawił mit w sfatygowane ramy współczesnej konwencji mainstreamowego kina grozy, gdzie główną rolę często grają niewyszukane jump scares i długowłose potworzyce wzorowane na historiach o duchach made in Japan. To jednak nie formalne schematy są największą słabością produkcji - nad tymi da się przejść do porządku dziennego bez większych boleści. Zdecydowanie trudniej jest przymknąć oko na wszechobecną scenariuszową niedbałość...

video

czwartek, 16 marca 2017

Under the Shadow (زیر سایه‎‎; Zir-e Sayeh) (2016)

  W historii zdarzają się mroczne okresy. Takie, których nie trzeba okraszać dosadnymi szczegółami, aby wzbudzały grozę... Zasadę tę zdaje się wyznawać reżyser/scenarzysta Babak Anvari; mimo iż akcja jego debiutanckiego dzieła - Under the Shadow - osadzona jest w czasach wojny iracko-irańskiej (najdłuższej wojny konwencjonalnej XX wieku), podczas seansu nie uświadczymy brutalności, od której chciałoby się odwrócić wzrok, ukazanej nazbyt dosłownie śmierci czy jawnej rozpaczy. Zamiast tego jest "tylko" hermetyczny świat matki i córki, ograniczony do niewielkiego mieszkania w centrum owianego strachem przed kolejnymi bombardowaniami Teheranu. Wielki dramat rozgrywa się nie na polu bitwy, a w szarej codzienności dwóch bohaterek żyjących w cieniu zarówno przewlekłego konfliktu zbrojnego, jak i zmian, jakie wztrząsnęły krajem po islamskiej rewolucji.


video

czwartek, 2 marca 2017

Upiory (Spookies) (1986)

Recenzja została opublikowana również na stronie kinomisja.pl - znajdziecie ją pod niniejszym odnośnikiem.

  Zły czarownik za wszelką cenę pragnący przywrócić swoją ukochaną do życia, trzynastoletni chłopiec, który postanawia spędzić noc w środku lasu, otoczona nagrobkami posiadłość, grupka naiwnych pechowców i cała masa różnokształtnych demonów: tak, oczywiście w dużym skrócie, prezentuje się fabuła niesławnych Upiorów... dzieła przeklinanego nawet (lub zwłaszcza) przez jego twórców, przedsięwzięcia, które padło ofiarą braku profesjonalizmu i finansowych zawikłań, oraz (uwaga, uwaga!) horroru kultowego, ba - obrośniętego wręcz legendą. Pewnie zapytacie: czymże niezależne, niskobudżetowe filmidło, i to, nie ma co ukrywać, dość parszywe, zasłużyło sobie na jakąkolwiek uwagę? Otóż dużą rolę odgrywa osobliwa historia, jaka skrywa się za jego powstaniem...


video

piątek, 17 lutego 2017

Miss Zombie (2013)

  "Nigdy żadnego nie widziałam" - trwożnie wyznaje Shizuko, obejmując swojego synka Kenichiego, podczas gdy dwóch robotników zdejmuje wieko z wielkiego drewnianego pudła, zawierającego najprawdziwsze zombie. Kobieta niechętnie godzi się na przyjęcie mózgożercy pod swój dach, mimo iż - według zapewnień małżonka - bezpieczeństwo całej rodzinie gwarantują dołączone do nietypowej przesyłki pistolet oraz "instrukcja obsługi", w której oczywiście najważniejszy jest punkt: nie karmić mięsem. Młoda nieboszczka chodzi powłócząc nogami, nie mówiwykonuje wszelkie polecenia bez żądania zapłaty i nie protestuje nawet wtedy, gdy miejscowa dzieciarnia obrzuca ją kamieniami, a dorośli wbijają (dosłownie!) nóż w plecy... Czyż można sobie wyobrazić bardziej praktyczną pomoc domową?

video

środa, 1 lutego 2017

Czarna magia (La Casa 4; Witchery) (1988)

  Martwe zło Sama Raimiego we Włoszech zostało wypuszczone pod niezbyt wyszukanym tytułem: La Casa, czyli po prostu "dom", pasuje do każdego horroru, którego akcja chociażby częściowo rozgrywa się w złowrogich czterech ścianach, a wiadomo, że świat nie cierpi na niedobór takich filmów. Ogólnikowość jednak, jakkolwiek nieoryginalna, pozostawia nieograniczone pole do interpretacji, Umberto Lenzi zatem bez większych wyrzutów sumienia nazwał swoje nijak niezwiązane z popularnym amerykańskim horrorem dzieło (powstałe cztery lata przed Armią ciemnościLa Casa 3. Producent - Joe D'Amato - postanowił pójść za tym lukratywnym, acz nieuczciwym ciosem; wytwórnia Filmirage jeszcze tego samego roku wydała kolejny, tym razem wyreżyserowany przez Fabrizia Laurentiego, pseudosequel. La Casa 4 oczywiście nie ma nic wspólnego ani z kultowym "pierwowzorem", ani z poprzednią "kontynuacją" - jakżeby inaczej!


video
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...