czwartek, 26 czerwca 2014

Eden Lake (2008)

  Eden Lake zobaczyłam po raz pierwszy chyba 4 lata temu, czyli dość dawno. Jednak zdecydowanie jest to jeden z najlepszych horrów/thrillerów, jakie widziałam na przestrzeni kilku lat i zasługuje na to bym poświęciła mu trochę czasu pisząc tę recenzję. Film jest świetnym przykładem rozkwitającego brytyjskiego kina grozy, co bardzo mnie cieszy, gdyż przyjemnie jest patrzeć jak Europa staje się coraz to groźniejszym rywalem USA - Ameryka zdaje się wypuszczać nieskończoną ilość gniotów odkąd nastała moda na filmy o duchach, wzorowane na produkcjach azjatyckich (Ringu zgubiło nas wszystkich...). Eden Lake jest wstrząsający z tego względu, że w wyjątkowo bezpośredni i graficzny sposób traktuje o zjawisku, które jest poważnym problemem w Wielkiej Brytanii, ale z którym w dzisiejszych czasach boryka się chyba każde społeczeństwo - "trudna" młodzież pochodząca z rodzin patologicznych, czyli w UK kwestia powiązana z pojęciem "broken Britain". Ponadto film przedstawia nam też motywy instynktu przetrwania i moralności. Wiem, taki opis nie wróży zbytniej oryginalności... W końcu dennych survivalowych horrorów jest na pęczki. Lecz TEN film radzi sobie z tematem wspamniale, po części dzięki świetnie zbudowanemu suspensowi, okraszonemu naprawdę przemującymi scenami, a po części dzięki znakomitej grze młodszych aktorów.

video

sobota, 21 czerwca 2014

Czarnobyl. Reaktor Strachu (Chernobyl Diaries) (2012)

  Muszę przyznać, że tematyka broni atomowej i energii nuklearnej jako niebezpieczna, niszczycielska technologia zawsze trochę mnie przerażała, a otarcie się o te tematy przy jakiejkolwiek okazji pozostawiało średnio przyjemne poczucie niepokoju. Oczywiście tyczy się to głównie prawdziwych wydarzeń związanych z radioaktywnością, ale fikcja przedstawiana w licznych filmach oraz książkach również nieraz przyprawiła o dreszczyk. Film, któty dzisiaj chcę wam zrecenzować to Czarnobyl. Reaktor Strachu z 2012 roku. Jak o nim usłyszałam moją pierwszą myślą było: co spowodowało, że w 2012 komuś przypomniało się o katastrofie w Czarnobylu i ten ktoś postanowił nakręcić o tym film? W czasie zimnej wojny, a zwłaszcza w latach 50-tych, od nuklearnych filmów produkcji USA aż się roiło, wiadomo - świeża pamięć o Hiroshimie i Nagasaki, dopiero co rozwijająca się technologia, której skutki działania były niezbadane. W 2011 była Fukushima, i prawdopodobnie to właśnie to zdarzenie "odświeżyło" temat, tak samo jak zaniepokojenie ludności, które od poprzeniego głośnego wypadku zdążyło trochę osłabnąć. Kiedy nastąpiła tragiczna w skutkach awaria reaktorów nuklearnych w Japonii, byłam w Korei po raz kolejny od około miesiąca, więc bezpośrednio doświadczyłam paniki, zwykle następującej w okolicach niewiele oddalonych od miejsca takiego wypadku ("pada deszcz, nie wychodzić z domu!", "ciekawe czy ten tuńczyk został złowiony przed, czy po Fukushimie"...). Czarnobyl. Reaktor Strachu na pewno jest jednym z wielu produktów kultury, gdzie kwestie dotyczące technologii nuklearnej oraz jej ewentualnych niedociągnięć (których skutki na pewno sięgają dalej niż granice kraju w którym znajduje się reaktor(y)) są sprawą internacjonalną. Tak było w przypadku Czarnobyla w 1986. Tak było w przypadku Fukushimy w 2011. Tak jest dla bohaterów Reaktora Strachu.

video

czwartek, 12 czerwca 2014

Teksańska masakra piłą mechaniczną 3 (Leatherface: The Texas Chainsaw Massacre III) (1990)

   Sądzę, że nie ma nikogo kto by nie widział chociaż jednej części jakże ciekawej serii "Teksańska masakra piłą mechaniczną", a głównego bohatera, Leatherface'a, na pewno kochają wszyscy fani horrorów. Na pierwszą recenzję na The Operating Table wybrałam trzecią z kolei "Masakrę", Leatherface: The Texas Chainsaw Massacre III, która po wielu trudnościach (i, niestety, wycięciu wielu brutalnych scen) weszła do kin w styczniu 1990 roku. W internecie film zbiera przeważnie negatywne opinie, czego naprawdę nie rozumiem, gdyż chociaż nie jest wybitny, uważam, że wnosi do serii parę ciekawych motywów, a i obejrzany poza kontekstem innych części stanowi całkiem niezły kawałek kina grozy.
  Żeby nie zaspojlerować zbyt wiele, nie napiszę dokładnego streszczenia. "Masakra 3" jest kontynuacją pierwszej części z 1974 roku, i (poza paroma drobnymi nawiązaniami) wydaje się całkowicie ignorować wydarzenia pokazane w Masakrze 2 (1986). I, moim zdaniem, bardzo dobrze, bo dwójka była naprawdę kiepska (za bardzo stara się "skomediować" postacie oraz niektóre elementy akcji, co nie sprawdza się zbyt dobrze już w drugiej części - takie triki wolę oglądać w późniejszych częściach filmowych serii). Ale do rzeczy... Trójka zaczyna się podobnie jak reszta - para (Ryan i Michelle) jedzie samochodem przez Teksas i trafia na okolicę, gdzie poluje psychotyczna rodzinka Sawyerów z Leatherface'em na czele.


video
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...