poniedziałek, 28 września 2015

Szkolna zaraza (Cooties) (2014)

  Clint Hadson wraca z Nowego Jorku do rodzinnego miasteczka Fort Chicken, aby móc skupić się na pisaniu swojej pierwszej powieści grozy, zarabiając na życie jako zastępca miejscowej nauczycielki szkoły podstawowej. Niestety, los chciał, że pierwszego dnia pracy Clinta w stołówce zostają podane zakażone nuggetsy z kurczaka, po spożyciu których wszyscy uczniowie zamieniają się w krwiożercze zombie...

  Stało się - tematyka zombie została wyczerpana do tego stopnia, że twórcy horrorów, po raz enty pragnący zabrać się za motyw żywych trupów, nie mają już zbyt dużego wyboru. Zdaje się, że mogą albo podejść do zadania "na poważnie" i nakręcić kolejne mdłe filmidło, które swoją sztampowością prawdopodobnie wywoła u odbiorców wymioty, albo pójść w kierunku pastiszu i wykreować średnio inteligentne, ale za to względnie zabawne dzieło pokroju Zombieland czy Zombiebobry. W przypadku Cooties, całe szczęście, mamy do czynienia z tym drugim. Chociaż ta niezależna produkcja do wielce odkrywczych się nie zalicza, a zawarty w niej humor nie jest specjalnie wysokich lotów, niewątpliwie ogląda się ją przyjemnie, od czasu do czasu przecinając powietrze zdrowym, głupkowatym rechotem... Ja jestem zdecydowanie na tak!


video

piątek, 25 września 2015

Lodziarz (Ice Cream Man) (1995)

  Wszystkie dzieci z pewnej spokojnej dzielnicy na przedmieściach cieszą się jak na Wigilię (a może nawet bardziej), kiedy słyszą charakterystyczną melodyjkę, dochodzącą z krążącej po okolicy furgonetki z lodami. Wydawałoby się, że lodziarz, Gregory Tudor, nie może kojarzyć się swoim nieletnim klientom z czymkolwiek innym niż przyjemność z konsumowania zimnych słodyczy, jednak rzeczywistość wygląda nieco inaczej - mężczyzna jest szaleńcem, który nie omieszka krwawo rozprawić się z każdym, kto z jakiegoś powodu nie przypadnie mu do gustu...

  Historia o sprzedającym lody mordercy wyszła spod pióra niedoświadczonych w sztuce pisania scenariuszy twórców - Davida Dobkina i Svena Davisona. Lodziarz jest też pierwszym i ostatnim horrorem w karierze reżysera dzieł pornograficznych - Normana Apsteina (znanego pod pseudonimem "Paul Norman"). O tym charakterystycznym filmie zapewne pamięta większość fanów nieskomplikowanego, lekko psychodelicznego kina, ale nie da się ukryć, że jest on skierowany do młodszych widzów, na co wskazuje nie tylko fakt, że głównymi bohaterami są właśnie dzieci, lecz także delikatna jak na podejmowaną tematykę oprawa. Aczkolwiek zarówno tytuł obrazu, jak i fabuła pobudzają wyobraźnię żądnych ekranowych bebechów i juchy dorosłych odbiorców, najlepiej zrobimy przygotowując się od razu na "okrutną" prawdę - Lodziarz nie oferuje aż tyle okropieństw, ile byśmy chcieli. Zamiast krwawego gore mamy świetną rolę Clinta Howarda oraz jedynie kilka mocniejszych scenek w ramach zgrabnej czarnej komedii, ale to całkowicie wystarcza, aby seans był wart poświęcenia niewiele ponad 80 minut naszego cennego czasu.

video

czwartek, 17 września 2015

Towarzystwo (Society) (1989)

  Bill Whitney pochodzi z bogatego domu. Mieszka w luksusowej willi rezem z pretensjonalnymi rodzicami i nękaną przez gachów siostrą, Jenny, ale nie czuje się częścią wytwornego świata, w którym jego bliscy pławią się z niewyobrażalną zwinnością. Chłopak ma też zaburzenia urojeniowe... A przynajmniej tak twierdzi jego psycholog. Kiedy najbardziej nachalny wielbiciel siostry Billa - David Blanchard - puszcza mu nagranie z debiutu towarzyskiego Jenny, na którym słychać, jak goście uprawiają niczym nieskrępowany seks, nastolatek przekonuje się, że jego wątpliwości co do prawości rodziny nie były bezpodstawne.

  Brian Yuzna rozpoczął karierę w połowie lat 80. jako producent (ReanimatorLalki) i scenarzysta (Zza światów), a na krześle reżysera zasiadł po raz pierwszy w 1989. W swoim debiutanckim dziele - Towarzystwo - oczywistą prawdę o porządku świata po mistrzowsku sprowadził do surowego, dosłownego widowiska, będącego małym, ale za to znaczącym wkładem dla podgatunku filmów grozy, jakim jest horror cielesny. "Bogaci zawsze żerowali na biednych" ("the rich have always fed off the poor") - brzmi hasło stojące u podstaw scenariusza. Błędem byłoby jednak twierdzenie, że twórcy mieli na celu uwydatnić oklepane do znudzenia przesłanie czy też pokazać daną tematykę w nowym świetle. Dużo bezpieczniej jest przyjąć, że podział klasowy i dominacja "wysoko urodzonych" są tutaj wyłącznie narzędziem do zrealizowania ciekawej oprawy dla niepokojącego, wciągającego thrillera, który z czasem przeradza się w rasowy body horror z wyśmienitym, lekko kiczowatym gore, jakże typowym dla produkcji  lat 80.

video

sobota, 12 września 2015

Contracted: Phase II (2015)

  Contracted Erica Englanda w większości zdobyło pozytywne opinie krytyków, mimo wątpliwego etycznie hasła promocyjnego, określającego gwałt na głównej bohaterce jako "one night stand", czyli "jednonocną przygodę". To, że twórcy filmów grozy w swoich dziełach często są bezwzględni wobec żeńskich postaci, wiadomo nie od dziś - w historii horroru to głównie niewiasty padały ofiarami wampirów, demonów, slasherowych morderców itd. Mało tego - nie dość, że wszelkie zło chętniej obiera płęć piękną za cel swoich poczynań, to jeszcze wykazuje się wobec niej nieporównanie większym okrucieństwem. Horrory cielesne również nie są pod tym względem wyjątkiem. Poza Contracted warto sobie przypomnieć chociażby podobne fabularnie Thanatomorphose i Starry Eyes... We wszystkich tych obrazach cierpienie głównych bohaterek jest nierozerwalnie związane z faktem posiadania przez nie pochwy. Jednak w przypadku Contracted: Phase II już po pierwszych zapowiedziach wiadomo było, że tym razem może być inaczej. Film pokazuje postęp dziwnej choroby u Rileya, mężczyzny, który w pierwszej części popełnił błąd oddania się pokusie pobaraszkowania z zarażoną Samanthą.


video

piątek, 11 września 2015

Martwa dziewczyna (Deadgirl) (2008)

   Wyobraźmy sobie, że możemy spełnić jedną z naszych największych fantazji, nieważne jaką. Jeśli chcemy, możemy to zrobić w tajemnicy przed resztą świata, bez ponoszenia kosztów finansowych, bez wysiłku i, co najważniejsze, bez żadnych przykrych konsekwencji, wliczając w to również nieprzyjemności z prawem. Grzechem byłoby nie skorzystać, prawda? Ale co, gdyby ta fantazja na przykład była nie tylko nielegalna, lecz także krzywdząca dla drugiej osoby albo niemoralna według ogólnie przyjętych zasad? Czy świadomość o naszym położeniu, dającym nam nieograniczony, niepodważalny autorytet, sprawiłaby, że cała wpajana nam od dzieciństwa etyka wyfrunęłaby przez okno? W przypadku bohaterów Martwej dziewczyny tak właśnie się stało...

  Dwóch licealistów - J.T. i Rickie - w opuszczonym szpitalu psychiatrycznym znajduje przywiązaną do łóżka, nagą dziewczynę. J.T. postanawia zrobić z niej seksualną niewolnicę dla siebie i swoich najlepszych kolegów.


video

środa, 9 września 2015

Coś za mną chodzi (It Follows) (2014)

  Nastoletnia Jay od niedawna spotyka się z Hugh, z którym decyduje się "pójść na całość". Po wszystkim chłopak oznajmia dziewczynie, że odbywając z nią stosunek przekazał jej "coś" - klątwę, której można pozbyć się tylko "podając ją dalej" kolejnej osobie poprzez seks. Jay na początku nie rozumie bełkotu Hugh, ale szybko przekonuje się, że znalezienie nowego chętnego do cielesnych igraszek jest najmądrzejszą rzeczą, jaką może zrobić...

  Robert David Mitchell, po nakręceniu komediodramatu Legendarne amerykańskie pidżama party w 2010, postanowił spróbować swoich sił w całkowicie odmiennym gatunku - horrorze - z czego zrodziło się głośne w kręgach fakatyków kina grozy dzieło - Coś za mną chodzi. Po premierze zarówno wśród krytyków, jak i widzów achom i ochom nie było końca, jednak czy film rzeczywiście zasłużył sobie na wszystkie te zachwyty? Moim skromnym zdaniem - jak najbardziej, chociaż grupa docelowa obrazu nie jest szeroka. Odbiorców starszej daty, pamiętających czasy szaleństwa na punkcie Jasona Voorheesa tudzież Freddy'ego Kruegera, oraz tych, którzy przedkładają klimat nad konkretne bodźce wzrokowe, obraz Mitchella oczaruje na pewno, lecz reszta publiki, niestety, może się na nim lekko zawieść.

video

sobota, 5 września 2015

Nosferatu - symfonia grozy (Nosferatu, eine Symphonie des Grauens) (1922)

  Pierwszą kinową adaptacją powieści Drakula Brama Stokera jest austriacko-francusko-węgierska produkcja z 1921, Drakula halála, niestety uznana za zaginioną. Krążą też pogłoski o jeszcze starszej, rosyjskiej wersji Drakuli z 1920, nie ma jednak namacalnych dowodów potwierdzających, że film został faktycznie nakręcony. Najstarszym z dostępnych obrazów bazowanych na znanej książce jest kultowy Nosferatu - symfonia grozy reżyserii Friedricha Wilhelma Murnaua, a i w tym przypadku niewiele brakowało, by bezcenny materiał został bezpowrotnie stracony. Enrico Dieckmann i Albin Grau, założyciele wytwórni Prana Film, wpadli na pomysł przeniesienia na srebrny ekran Stokerowskiej historii o wysoko urodzonym wampirze, na co jednak nie dostali autoryzacji, scenarzysta, Henrik Galeen, zatem zmienił imiona wszystkich postaci i dodał parę wariacji do fabuły. Wdowa po Stokerze, Florence Balcombe, oburzona bezprawnym wykorzystaniem twórczości świętej pamięci małżonka, zaciągnęła producentów do sądu, co skończyło się bankructwem wytwórni oraz wyrokiem nakazującym zniszczenie wszystkich kopii filmu... To, że dziś wciąż możemy cieszyć oczy wizualnie wyśmienitym Nosferatu, wynika ze zwykłego łutu szczęścia - liczne duplikaty kliszy zostały rozprowadzone przed całym prawnym zamieszaniem, całkowite wycofanie z obiegu okazało się więc być niemożliwe.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...