piątek, 20 października 2017

Minirecenzja: Blade Runner 2049 (2017)

Reżyseria: Denis Villeneuve
Produkcja: Andrew A. Kosove, Broderick Johnson, Bud Yorkin, Cynthia Sikes Yorkin
Scenariusz: Hampton Fancher, Michael Green
Bazowany na: Philip K. Dick, Czy androidy śnią o elektrycznych owcach?
Obsada: Ryan Gosling, Harrison Ford, Ana de Armas, Sylvia Hoeks, Robin Wright, Mackenzie Davis, Carla Juri, Lennie James, Dave Bautista, Jared Leto
Muzyka: Hans Zimmer, Benjamin Wallfisch
Wytwórnia: Alcon Entertainment, Columbia Pictures, Scott Free Productions, 16:14 Entertainment, Thunderbird Entertainment
Dystrybucja: Warner Bros. Pictures (Ameryka Północna), Sony Pictures Releasing (świat)
Premiera: 6 października 2017 (Polska); 3 października 2017 (świat)
Kraj: Kanada, USA, Wielka Brytania
Czas trwania: 163 minuty


  Od egzystencjalnych dylematów Ricka Deckarda minęło 30 lat. Polowaniem na replikantów nadal zajmują się Blade Runnerzy, a że technika poszła do przodu, są to modele ulepszone (czyt. bezwarunkowo posłuszne człowiekowi). Jeden z nich - niejaki K (Ryan Gosling) - po wykonaniu zlecenia przez przypadek odkrywa tajemnicę, która może zatrząść światem - nie tylko tym syntetycznym.

środa, 11 października 2017

Leatherface (2017)

Recenzja została opublikowana również na stronie kinomisja.pl - znajdziecie ją pod niniejszym odnośnikiem.

  Lata 50., Teksas, bliżej niesprecyzowane wygwizdowo. Przyjęcie urodzinowe kilkuletniego Jedidiah Sawyera trwa w najlepsze, atmosfera jednak staje się ciężka, a rozpromieniona mina chłopca wpatrzonego w stojący przed nim tort nagle rzednie, kiedy matka rodziny, Verna, z namaszczeniem wnosi do pokoju prezent - wielką, ciężką piłę mechaniczną, która z hukiem ląduje na stole. Jubilat z fizycznym trudem oraz wewnętrzną niechęcią ujmuje swój podarek i, krocząc do rytmu słów zachęty skandowanych przez zebranych członków familii, podchodzi do przywiązanego do krzesła mężczyzny. Jed w ramach osobliwej inicjacji ma po raz pierwszy w życiu dokonać mordu i wreszcie wnieść wkład do rodzinnej tradycji, prawdopodobnie kultywowanej od pokoleń... To właśnie w tym uroczystym momencie rozpoczyna się historia człowieka, który później zasłuży sobie na złowrogo brzmiący przydomek - Leatherface.


video

sobota, 23 września 2017

Minirecenzja: Kissing Darkness (2014)

Reżyseria: James Townsend
Produkcja: James Townsend, Eric Kertudo, Thierry Willems
Scenariusz: James Townsend
Obsada: Kyle Blitch, Ronnie Kroell, Sean Paul Lockhart, Daniel Berilla, Griffin Marc, Nick Airus
Wytwórnia: In the Pink Productions, Kerwi, Kissing Darkness
Premiera: 6 kwietnia 2014 (świat)
Kraj: USA
Czas trwania: 87 minut

  Grupa gejów (z których jeden nie przyznaje się otwarcie do swojej orientacji) postanawia spędzić weekend na łonie natury, żeby - tradycyjnie - "pić i się gzić". Podczas zabawy planszą ouija chłopaki niechcący wywołują ducha mściwej wampirzycy.

wtorek, 19 września 2017

Night Feeder (1988)

  Po jednej z obskurniejszych dzielnic San Francisco grasuje seryjny morderca. Policja - z cynicznym inspektorem Alonzem Bernardo na czele - błądzi wśród wątłych tropów jak dziecko we mgle, podczas gdy rozochocona gorącym tematem reporterka Jean Michaelson sieje panikę wśród ludności. Na liście podejrzanych wkrótce lądują chłopak Jean oraz miejscowy bezdomny, sprawy jednak komplikuje wyjście na jaw przyczyny zgonu ofiar - tak nieprawdopodobnej, że pozwalającej wątpić w ludzką naturę zabójcy.

  Nikt, kto miał przyjemność zetknąć się z Night Feeder (w Polsce dystrybuowanym w ubiegłym wieku przez Delta Video pod tytułem Nocny pokarm), nie powinien poczuć się zaskoczony, że jest to pierwsze i ostatnie dzieło amerykańskiego reżysera Jima Whiteakera. Nawet przymykając jedno z dwóch rozmiłowanych (więc i litościwych) w C-klasowych horrorach lat 80. oczu na oczywistą w rzeczonym gatunku tandetę zarówno scenariuszową, jak i techniczną nie da się nie zauważyć dwóch - co prawda niezwiązanych z jakością samego filmu, lecz i tak w znacznym stopniu rzutujących na jego odbiór - felerów. Nad faktem, że okładka VHS, jak również DVD (wydanego w 2015 roku przez Mondo i Bleeding Skull! Video) zdradza ujawnianą dopiero w zakończeniu tożsamość zbrodniarza, można jeszcze przejść do porządku dziennego - oczekiwanie na efektownego gumowego potworka zawsze umila seans. Gorzej natomiast z niesatysfakcjonującym - bo skandalicznie krótkim - popisem, jaki przed kamerą daje nasz rozkoszny niemowlaczek o dżdżownicowatym języku.

video

wtorek, 12 września 2017

To (It) (2017)

  Dzieciarnia z Derry w stanie Maine ma przed sobą niezłe wyzwanie, musi bowiem stawić czoła nadopiekuńczym matkom, obojętnym sąsiadom, szkolnym chuliganom i całej reszcie otaczającej ją patologii, aby - w końcu - dotrzeć do celu i... dorosnąć. Wyzwanie zatem, choć wymagające, w rzeczywistości nie różni się zbytnio od szarej codzienności wielu młodych ludzi w każdym innym miejscu na świecie. No, ale co z tym morderczym klaunem? - pewnie zapytają ci, którzy wiedzą chociażby z grubsza, o czym traktuje powieść Stephena Kinga To lub jej dwuodcinkowa adaptacja telewizyjna z 1990, czyli zapewne zdecydowana większość. Tańczący klaun Pennywise oczywiście jest... równie zły, nie tyle bardziej demoniczny, co w tym demonizmie dosłowniejszy i wciąż uosabiający z osobna każdy, nawet najbardziej dziecinny (ale - zmaterializowany - wcale nie mniej groźny) lęk swoich nieletnich ofiar.


video

poniedziałek, 10 lipca 2017

Love Bites (Les morsures de l'aube) (2001)

  Antoine (Guillaume Canet) powołuje się na imię wielkiej szychy miejscowej elity, Jordana (Orazio Massaro), aby dostać się na ekskluzywne przyjęcie w luksusowej rezydencji. Tam jednak zostaje zaciągnięty przed oblicze niejakiego Abrahama von Bulow (Jean-Marie Winling), który - głuchy na zepewnienia mężczyzny, że ten arystokratę zna tylko ze słuchu - oferuje mu pokaźną sumę za odnalezienie błękitnokrwistego ważniaka. Antoine i jego przyjaciel Étienne (Gérard Lanvin) przetrząsają miasto podążając każdym możliwym tropem, aż zdobywane z wielkim trudem informacje zaczynają składać się na obraz natury zagadkowego Jornada - siejącego postrach wśród paryżan "pana nocy".

video

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Minirecenzja: Przekleństwo Amsterdamu (Amsterdamned) (1988)

Reżyseria: Dick Maas
Produkcja: Laurens Geels
Scenariusz: Dick Maas
Obsada: Huub Stapel, Monique van de Ven, Serge-Henri Valcke, Hidde Maas, Wim Zomer
Muzyka: Dick Maas
Wytwórnia: First Floor Features
Premiera: 11 lutego 1988 (świat)
Kraj: Holandia
Czas trwania: 113 minut


  Przez Amsterdam rozciąga się 165 kanałów o totalnej długości 16 kilometrów, a w tych kanałach - zabójca. Tajemniczy osobnik zaopatrzony w strój płetwonurka, ostry nóż i harpun, swoje ofiary wybiera całkowicie przypadkowo, co nie ułatwia śledztwa detektywowi Ericowi Visserowi, który w poszukiwaniu przestępcy miota się jak dziecko we mgle.

środa, 14 czerwca 2017

Bloody Muscle Body Builder in Hell (The Japanese Evil Dead) (2012)

Recenzja została opublikowana także na stronie kinomisja.pl - znajdziecie ją pod niniejszym odnośnikiem.

  Naoto jest bezrobotny od roku i jedynym, do czego dąży, jest zostanie spełnionym domorosłym kulturystą. "Bo facet musi mieć muskuły" - tłumaczy zadowolony z siebie mężczyzna swojej byłej dziewczynie, która wyciąga go na wyprawę do nawiedzonego domu jego zmarłego ojca, aby na podstawie zebranych tam materiałów sporządzić mrożący krew z żyłach reportaż. To, co spotyka parę w położonym w mało ruchliwej dzielnicy Tokio budynku, przechodzi ludzkie pojęcie: odrąbane kończyny latają, wypływające z rozerżniętych tułowi flaki zalewają podłogę, a krew tryska obficie na każdą możliwą ścianę. Tylko zamiłowanie Naoto do sztangi może wysłać licho tam, skąd przyszło, ratując ich przed straszliwie długą, wyjątkowo makabryczną i niewypowiedzianie bolesną śmiercią.


video

czwartek, 8 czerwca 2017

The Evil Within (2017)

Recenzja została opublikowana również na stronie kinomisja.pl - znajdziecie ją pod niniejszym odnośnikiem.

  Piętnaście lat minęło, zanim debiutanckie dzieło Andrew Getty'ego w końcu mogło ujrzeć światło dzienne... dwa lata po śmierci twórcy. Reżyser i scenarzysta, niezwykle oddany swojemu autorskiemu projektowi, nie poddał się w obliczu problemów z niewystarczającym budżetem i licznych konfliktów z obsadą, które zdawały się w nieskończoność przeciągać okres produkcji, i nawet po zakończeniu zdjęć wciąż pracował nad coraz to nowszymi efektami specjalnymi. Niestety, Getty zmarł nie dopiąwszy edycji filmu na ostatni guzik, zadanie przejął więc jeden z producentów, Michael Luceri. Jak to zwykle w takich przypadkach bywa, i tutaj nie obeszło się bez sowitej dawki choasu, tylko częściowo wynikającego z charakteru scenariusza. Abstrahując jednak zarówno od narracyjnej niespójności, jak i typowej dla horrorów zrealizowanych niewielkim kosztem warsztatowej niedoskonałości, The Evil Within (pierwotnie zatytułowane The Storyteller) już na pierwszy rzut oka kipi od włożonej weń pasji oraz poniesionych poświęceń.


video

piątek, 2 czerwca 2017

Blood Beach (1980)

  Piękna, gorąca kalifornijska plaża. Młodzi chłopcy i dziewczęta całe wolne dnie spędzają na opalaniu, niewinnych flirtach i chlapaniu się w morzu. Upalną atmosferę beztroski zakłóca jednak śmierć, która swoją pierwszą ofiarę, starszą panią wyprowadzającą psa na spacer, zabiera o porannej zorzy - zapada się piasek, powietrze tnie ostry krzyk i zanim ktokolwiek przybiega na pomoc, kobieta znika, wessana pod ziemię przez nieznaną siłę. Sprawą zajmuje się miejscowa policja oraz ratownik straży przybrzeżnej, Harry Caulder (David Huffman), który pełnił patrol, gdy doszło do tajemniczego incydentu.

  Rekin z kultowej serii Szczęki został pokonany dopiero dwukrotnie, kiedy Jeffrey Bloom wpadł na pomysł, żeby postraszyć widownię niebezpieczeństwami czyhającymi na nich nie w morzu, a na okalającym je gruncie, gdzie, o ile naukowcom wiadomo, żadne ostre zębicha nie powinny nikomu grozić. "Gdy już myśleliście, że można bezpiecznie wrócić do wody - nie możecie się do niej dostać", głosi więc hasło promocyjne Blood Beach, wciąż przyciągając przed ekrany zaciekawionych widzów, którym niestraszna jest nawet rasowa klasa B: ze wszystkimi swoimi wadami i zaletami. I wszystko byłoby pięknie, ładnie, gdyby nie fakt, że uroczą w swej prostocie historię tłamsi natłok nudnawych dialogów, tylko z rzadka wywołujących uśmiech na twarzy odrobiną parodiowego humoru, a obiecywanej w tytule krwi jest karygodnie mało.


video

poniedziałek, 29 maja 2017

Minirecenzja: L.A. Zombie (2010)

UWAGA!!! Poniższy tekst przeznaczony jest wyłącznie dla osób pełnoletnich!!!

Reżyseria: Bruce LaBruce
Produkcja: Arno Rok, Robert Felt, Bruce LaBruce, Jörn Hartmann, Jürgen Brüning, Matthias Von Fistenberg
Scenariusz: Bruce LaBruce
Obsada: François Sagat
Muzyka: Kevin D. Hoover
Wytwórnia: Wurstfilm, PPV Networks, Dark Alley Media
Premiera: 30 stycznia 2010 (świat)
Kraj: Niemcy, USA
Czas trwania: 63 minuty (wersja kinowa), 103 minuty (wersja reżyserska)

  Zombie przemierza ulice Los Angeles i ożywia znalezione na swej drodze zwłoki bardzo nietypową metodą, a mianowicie: wpychając im swoje przyrodzenie o nienaturalnie szpiczastym czubku we wszystkie możliwe miejsca.

piątek, 26 maja 2017

Mięso (Raw; Grave) (2016)

Recenzja została opublikowana również na stronie kinomisja.pl - znajdziecie ją pod niniejszym odnośnikiem.

  Człowiek jest zwierzęciem: porywczym, drapieżnym, z instynktami, którym nie jest w stanie się opierać wiecznie. Nawet takie młode, drobne, ciche dziewczę jak Justine w końcu musi odkryć prawdziwą siebie - nie małą, grzeczną dziewczynkę, wzorową uczennicę czy wegetariankę wychowaną przez wegetarian; wzdrygającą się na samą myśl, że do jej obiadu mógłby trafić kawałeczek mięsa, przypadkiem nałożony na talerz przez nieuważną kelnerkę. Spod rodzicielskich skrzydeł dziewczyna wyfruwa po raz pierwszy w dniu, kiedy jako świeżo upieczona studentka wydziału weterynarii wprowadza się do akademika; młodzież swawoli nieskrępowana żadnym dorosłym autorytetem, starsza siostra aktywnie uczestniczy w "koceniu" pierwszoroczniaków i ani myśli spuścić dla Justine z tonu, a otrzęsiny - absolutnie obowiązkowe, jeśli nie chce się zostać wykluczonym z towarzystwa aż do odebrania dyplomu - obejmują zjedzenie surowych króliczych nerek. To właśnie od tego pierwszego skosztowania w spokojnej miłośniczce zwierząt coś się zaczyna nieodwracalnie zmieniać.

video

środa, 24 maja 2017

Minirecenzja: Panic in Year Zero! (1962)

Reżyseria: Ray Milland
Produkcja: Arnold Houghland, Lou Rusoff
Scenariusz: John Morton, Jay Simms
Obsada: Ray Milland, Jean Hagen, Frankie Avalon, Joan Freeman
Muzyka: Les Baxter
Wytwórnia: Roger Corman Productions (jako Santa Clara Productions)
Dystrybucja: American International Pictures
Premiera: 5 lipca 1962 (świat)
Kraj: USA
Czas trwania: 93 minuty


    Harry Baldwin, jego żona Ann oraz dwójka dzieci, Rick i Karen, pewnego poranka wyruszają samochodem na ryby. Po opuszczeniu przedmieść Los Angeles rodzina zauważa nienaturalnie jasny błysk, po którym na horyzoncie pojawia się grzyb atomowy. W Stanach Zjednoczonych wybucha panika, a Baldwinowie robią wszystko, żeby przetrwać kryzys.

czwartek, 18 maja 2017

Minirecenzja: Skinheadzi (Teste rasate) (1993)

Reżyseria: Claudio Fragasso
Produkcja: Carmine De Benedettis, Caterina De Benedettis
Scenariusz: Rossella Drudi
Obsada: Gianmarco Tognazzi, Franca Bettoia, Flavio Bucci, Fabienne Gueye, Stefano Molinari, Giulio Base
Muzyka: Eugenio Bennato, Sergio Cammariere
Wytwórnia: Century Film Europa
Dystrybucja: Multivision (Włochy)
Premiera: czerwiec 1993 (świat)
Kraj: Włochy
Czas trwania: 94 minuty

  22-letni Marco wciąż nie ma pomysłu na siebie. Mieszka z matką, nie pracuje (i nie ma zamiaru), całymi dniami przesiaduje w barze z kolegami, co jakiś czas wypali skręta. Zero celów, marzeń czy ideałów. Sytuacja ulega zmianie, kiedy mężczyzna w autobusie staje się świadkiem pobicia pijanego Roma przez przywódcę grupy młodych neonazistów, działających na rzymskiej prowincji. Marca niesamowicie intryguje pewny siebie "Führer", wstępuje więc do kliki, skrzętnie ukrywając jednak przed nowymi pobratymcami fakt, iż spotyka się z atrakcyjną Somalijką.

czwartek, 11 maja 2017

Uciekaj! (Get Out) (2017)

  Rose (Allison Williams) i jej chłopak Chris (Daniel Kaluuya) wybierają się do domu rodziców dziewczyny za miastem, aby ci mogli poznać wybranka córki. Jest tylko jeden szkopuł: pan i pani Armitage (Bradley Whitford i Catherine Keener) nie wiedzą, że mężczyzna jest czarny. Choć rozmowy momentami schodzą na niezręczne tematy (Obama był świetnym prezydentem, Tiger Woods to najlepszy golfista, alabastrowa cera jest passé...), summa summarum potencjalni teściowie zdają się być nastawieni życzliwie. Chrisa zdecydowanie bardziej niepokoi dziwne zachowanie służby. Zbiegiem okoliczności - również czarnoskórej.

  Reżyserowi i scenarzyście Jordanowi Peele'owi nie można odmówić ani trafności spostrzeżeń, ani umiejętności inspirowania się klasyką bez ślepego powielania znanych motywów. Uciekaj! dobrze wyważoną, ciętą satyrą przywodzi na myśl Noc żywych trupów (1968), a klimatem zaszczucia Żony ze Stepford (1975), równocześnie delikatnie nawiązując też do horrorów zombie sprzed wylewu Romerowskich ludożerców (przykładowo Białe Zombie z 1932 roku). Nowojorski twórca może się również pochwalić niemałą smykałką do kinematograficznych technik, jakie zazwyczaj składają się na wyśmienity thriller... i debiutanckie dzieło Peele'a niewątpliwie jest solidnym przedstawicielem gatunku. Ale - wbrew temu, czego można się spodziewać po ekstremalnie entuzjastycznej reakcji krytyków - sporo mu brakuje do kultowych pozycji, na fundamentach których powstało, czemu w głównej mierze winny jest brak ekspresyjnej, prawdziwie kłującej puenty przedstawionej na ekranie historii.


video

piątek, 28 kwietnia 2017

Czarownica miłości (The Love Witch) (2016)

  Twardym orzechem do zgryzienia jest miłość... znaleźć pokrewną duszę to jedno, a samemu być pokrewną duszą - drugie. Elaine doskonale wie, jakie nieprzyjemności mogą spotkać kobietę, jeśli ulokuje ona swoje uczucia nie tam, gdzie trzeba; nieszczęśliwe małżeństwo, zakończone rozwodem, doświadczyło ją bardzo dotkliwie. Ale teraz, mimo iż wciąż gotowa kochać gorąco i po wieki, jest zupełnie inną osobą: silną, pewną swych wdzięków oraz mocy, jaką te mają nad płcią brzydką. Teraz Elaine - zabójczo ponętna - jest czarownicą.

  Można odnieść wrażenie, że w The Love Witch pierwsze skrzypce gra daleko posunięta stylizacja. Już wstępna sekwencja, wyraźny ukłon w stronę Hitchcockowskich Ptaków (1963), uzmysławia, z jaką estetyką przyjdzie nam obcować: imitacja barw Technicoloru, mocne makijaże, wykorzystanie tylnej projekcji, teatralna gra aktorska, detaliczne zbliżenia (ach, te wymalowane oczęta...) i wysublimowana erotyka. Jednak drugi pełnometrażowy film Anny Biller - reżyserki i scenarzystki, która poprzez swoją twórczość dobitnie głosi ideologię girl power - tylko z wierzchu tętni kolorami dawno minionej epoki. Pod kopułą sentymentu do magii lat 60. i 70. bowiem wrze od innych, zgoła współczesnych (pomimo estetyki retro akcja rozgrywa się w czasach obecnych) nastrojów.

video

piątek, 21 kwietnia 2017

Carrie (1976)

  "Róże są czerwone, fiołki fioletowe, a Carrie White ma nasrane w głowie" - taki oto wierszyk ułożyli szkolni koledzy głównej bohaterki debiutanckiej powieści Stephena Kinga, zatytułowanej właśnie Carrie. W wyreżyserowanej przez Briana De Palmę ekranizacji (pierwszym filmie opartym na twórczości amerykańskiego "mistrza horroru") poetyckie zdolności rówieśników dziewczyny zostały pominięte, ale konkluzja pozostała ta sama: młodzież bywa okrutna. Udręka Carrie jednak nie ogranicza się do uczęszczanego przez nią liceum, gdzie codziennie pada ofiarą szykan pozostałych uczennic; prawdziwe piekło rozpoczyna sie dla nastolatki wraz z przekroczeniem progu rodzinnego domu: pełnego religijnych akcesoriów królestwa fanatycznie chrześcijańskiej matki, która niezbicie wierzy, iż nic tak nie tłamsi w dziecku grzesznych pokus, jak zamknięcie na kilka godzin w schowku z figurką ukrzyżowanego Jezusa o groteskowo wykrzywionej twarzy. Nic dziwnego, że psychika nękanej zewsząd młodej osoby jest jak tykająca bomba - tylko czekająca na odpowiedni moment, by rozerwać wszystkich wokoło na strzępy.

video

czwartek, 30 marca 2017

The Devil's Candy (2015)

Recenzja została opublikowana również na stronie kinomisja.pl - znajdziecie ją pod niniejszym odnośnikiem.

  Reżyser i scenarzysta Sean Byrne już przy okazji swojego pełnometrażowego debiutu, The Loved Ones (2009), pokazał, że nie jest mu obca fachowa żonglerka różnorakimi podgatunkami horroru: od teen slashera poprzez torture porn do kanibalistycznego kina eksploatacji. The Devil's Candy, na które fani twórcy musieli czekać aż sześć lat, po dodatkowym połtora roku tłuczenia się po festiwalach wreszcie trafiło do szerszego obiegu, na dobre potwierdzając smykałkę Australijczyka do ociekających krwią miszmaszy... tyle że obraz ten krwią, ściśle biorąc, wcale nie ocieka. Pozwólcie jednak, że Was uspokoję - chociaż nikt nie zostaje rozczłonkowany (przynajmniej nie przed kamerą) i pod nogami nie chlupie sztuczna posoka, "Cukiereczek" potrafi przyprawić wrażliwego widza o ostry skręt kiszek, a od czasów Teksańskiej masakry piłą mechaniczną (1974) ta trudna sztuka bardzo niewielu filmom się udała.

video

czwartek, 23 marca 2017

Baba Jaga (Don't Knock Twice) (2016)

  Słowiański folklor w brytyjskim horrorze - czemu by nie? W końcu opowieści o Babie Jadze, w tym znana na całym świecie baśń braci Grimm Jaś i Małgosia, niejednemu pokoleniu urozmaiciły dzieciństwo, budząc paniczny strach przed zostaniem schrupanymi na śniadanie, jak również dozgonną niechęć do haczykowatego nosa. Niestety twórcy filmu nawiązującego do postaci popularnej czarownicy woleli nie rozstrząsać się zbytnio nad tradycyjnym wizerunkiem staruszki z mrocznego lasu; reżyser Caradog W. James oprawił mit w sfatygowane ramy współczesnej konwencji mainstreamowego kina grozy, gdzie główną rolę często grają niewyszukane jump scares i długowłose potworzyce wzorowane na historiach o duchach made in Japan. To jednak nie formalne schematy są największą słabością produkcji - nad tymi da się przejść do porządku dziennego bez większych boleści. Zdecydowanie trudniej jest przymknąć oko na wszechobecną scenariuszową niedbałość...

video

czwartek, 16 marca 2017

Under the Shadow (زیر سایه‎‎; Zir-e Sayeh) (2016)

  W historii zdarzają się mroczne okresy. Takie, których nie trzeba okraszać dosadnymi szczegółami, aby wzbudzały grozę... Zasadę tę zdaje się wyznawać reżyser/scenarzysta Babak Anvari; mimo iż akcja jego debiutanckiego dzieła - Under the Shadow - osadzona jest w czasach wojny iracko-irańskiej (najdłuższej wojny konwencjonalnej XX wieku), podczas seansu nie uświadczymy brutalności, od której chciałoby się odwrócić wzrok, ukazanej nazbyt dosłownie śmierci czy jawnej rozpaczy. Zamiast tego jest "tylko" hermetyczny świat matki i córki, ograniczony do niewielkiego mieszkania w centrum owianego strachem przed kolejnymi bombardowaniami Teheranu. Wielki dramat rozgrywa się nie na polu bitwy, a w szarej codzienności dwóch bohaterek żyjących w cieniu zarówno przewlekłego konfliktu zbrojnego, jak i zmian, jakie wztrząsnęły krajem po islamskiej rewolucji.


video

czwartek, 2 marca 2017

Upiory (Spookies) (1986)

Recenzja została opublikowana również na stronie kinomisja.pl - znajdziecie ją pod niniejszym odnośnikiem.

  Zły czarownik za wszelką cenę pragnący przywrócić swoją ukochaną do życia, trzynastoletni chłopiec, który postanawia spędzić noc w środku lasu, otoczona nagrobkami posiadłość, grupka naiwnych pechowców i cała masa różnokształtnych demonów: tak, oczywiście w dużym skrócie, prezentuje się fabuła niesławnych Upiorów... dzieła przeklinanego nawet (lub zwłaszcza) przez jego twórców, przedsięwzięcia, które padło ofiarą braku profesjonalizmu i finansowych zawikłań, oraz (uwaga, uwaga!) horroru kultowego, ba - obrośniętego wręcz legendą. Pewnie zapytacie: czymże niezależne, niskobudżetowe filmidło, i to, nie ma co ukrywać, dość parszywe, zasłużyło sobie na jakąkolwiek uwagę? Otóż dużą rolę odgrywa osobliwa historia, jaka skrywa się za jego powstaniem...


video

piątek, 17 lutego 2017

Miss Zombie (2013)

  "Nigdy żadnego nie widziałam" - trwożnie wyznaje Shizuko, obejmując swojego synka Kenichiego, podczas gdy dwóch robotników zdejmuje wieko z wielkiego drewnianego pudła, zawierającego najprawdziwsze zombie. Kobieta niechętnie godzi się na przyjęcie mózgożercy pod swój dach, mimo iż - według zapewnień małżonka - bezpieczeństwo całej rodzinie gwarantują dołączone do nietypowej przesyłki pistolet oraz "instrukcja obsługi", w której oczywiście najważniejszy jest punkt: nie karmić mięsem. Młoda nieboszczka chodzi powłócząc nogami, nie mówiwykonuje wszelkie polecenia bez żądania zapłaty i nie protestuje nawet wtedy, gdy miejscowa dzieciarnia obrzuca ją kamieniami, a dorośli wbijają (dosłownie!) nóż w plecy... Czyż można sobie wyobrazić bardziej praktyczną pomoc domową?

video

środa, 1 lutego 2017

Czarna magia (La Casa 4; Witchery) (1988)

  Martwe zło Sama Raimiego we Włoszech zostało wypuszczone pod niezbyt wyszukanym tytułem: La Casa, czyli po prostu "dom", pasuje do każdego horroru, którego akcja chociażby częściowo rozgrywa się w złowrogich czterech ścianach, a wiadomo, że świat nie cierpi na niedobór takich filmów. Ogólnikowość jednak, jakkolwiek nieoryginalna, pozostawia nieograniczone pole do interpretacji, Umberto Lenzi zatem bez większych wyrzutów sumienia nazwał swoje nijak niezwiązane z popularnym amerykańskim horrorem dzieło (powstałe cztery lata przed Armią ciemnościLa Casa 3. Producent - Joe D'Amato - postanowił pójść za tym lukratywnym, acz nieuczciwym ciosem; wytwórnia Filmirage jeszcze tego samego roku wydała kolejny, tym razem wyreżyserowany przez Fabrizia Laurentiego, pseudosequel. La Casa 4 oczywiście nie ma nic wspólnego ani z kultowym "pierwowzorem", ani z poprzednią "kontynuacją" - jakżeby inaczej!


video

czwartek, 12 stycznia 2017

Autopsja Jane Doe (The Autopsy of Jane Doe) (2016)

  Ścieżka kariery koronera nie jest usłana różami. Nigdy nie wiadomo, kto i w jakim stanie trafi na stół sekcyjny, a widoku zwęglonych ofiar pożaru czy nieszczęśników z odstrzeloną twarzą nie zapomina się przecież łatwo. Prawdziwym wyzwaniem jednak nie są te poharatane ciała, z obrażeń których doświadczony fachowiec czyta jak z otwartej księgi; naprawdę strome schody zaczynają się tam, gdzie brak jest konkretów. Tommy Tilden (Brian Cox) i jego syn Austin (Emile Hirsch), wspólnie prowadzący znajdującą się w rodzinie od pokoleń kostnicę/krematorium, doskonale o tym wiedzą... a przynajmniej myśleli, że wiedzą, dopóki do zakładu nie przywieziono zwłok pewnej Jane Doe (tak nazywa się zmarłe, których tożsamości nie udało się ustalić). Ciało młodej kobiety z zewnątrz jest nienaruszone, lecz wewnątrz - to już zupełnie inna bajka. Ustalenie przyczyny zgonu staje się dla dwóch mężczyzn sprawą życia i śmierci, kiedy w prosektorium zaczynają dziać się zjawiska równie przerażające, co niewytłumaczalne.

video

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Świąteczne zło (Christmas Evil; You Better Watch Out) (1980)

  Ogromny sukces Halloween Johna Carpentera i wielka aprobata, z jaką został przyjęty Piątek trzynastego Seana S. Cunninghama, sprawiły, że w okresie od końca lat 70. do połowy 80. podgatunek slash praktycznie był synonimem horroru. Rąbankowa mania, dla twórców filmowych oznaczająca lepsze perspektywy zarobku, skłoniła dystrybutorów Świątecznego zła do rozreklamowania owego dzieła właśnie jako kolejnego popcornowego przedstawiciela nurtu, przyciągającego do kin rzesze amerykańskich nastolatków. Bezmyślna kategoryzacja obrazu, który do tradycyjnego slashera ma się mniej więcej jak przysłowiowy piernik do wiatraka, oczywiście przyniosła widzom więcej szkody niż pożytku, jako że ci - nastawieni na około półtorej godziny krwawej, niewymagającej rozrywki - ostatecznie zostali postawieni przed czymś zgoła niespodzianym: okraszonym tylko symboliczną ilością makabry studium postaci.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...